W ostatnich latach w ofercie producentów luksusowych i sportowych samochodów coraz częściej można spotkać sportowe limuzyny. Nie ustępują właściwościami jezdnymi sportowym modelom, oferując dużo więcej komfortu i wszechstronności przy zachowaniu ponadprzeciętnej dynamiki. Jednak ten segment nie jest „dzieckiem” XXI wieku. W latach 60 i 70 powstało kilka takich konstrukcji, wśród których znalazł się Aston Martin Lagonda.

Tu podaj tekst alternatywny

W latach siedemdziesiątych firma Aston Martin była na skraju bankructwa. Próbowano stworzyć zupełnie nowatorski samochód, który przyciągnie do salonów zupełnie nowych klientów. Oprócz stałej oferty samochodów sportowych, na wzór innych producentów, do oferty postanowiono wprowadzić nowoczesną limuzynę o sportowej charakterystyce. Nowy model nazwano Lagonda, gdyż model był bezpośrednim następcą modelu Lagonda Rapide, produkowanego przez markę należącą do Aston Martina od roku 1947.

Tu podaj tekst alternatywny

Za stylistykę auta odpowiedzialny był brytyjski projektant William Towns (znany również z równie kontrowersyjnego konceptu o nazwie Bulldog). Bryła nadwozia charakteryzowała się zupełnie innym futurystycznym designem, nie spotykanym w tej klasie samochodów. Tak jak podczas premiery w 1974 podczas London Motor Show, tak i dziś dyskusyjna uroda Lagondy ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Według rankingu amerykańskiego tygodnika Bloomberg Businessweek model ten znalazł się w pięćdziesiątce najbrzydszych samochodów świata. Lagonda reprezentowała ekstremalną interpretację popularnego w latach siedemdziesiątych stylu “folded paper” ( z ang. złożony papier). Ma się wrażenie, że klinowatą trójbryłową karoserię zaprojektowano wyłącznie za pomocą linijki i ekierki. Brak jej jakiejkolwiek zaokrągleń. Całość wygląda niezwykle dynamicznie i drapieżnie. Kabina pasażerska wysunięta jest do tyłu, a zwisy przedni i tylny są niezwykle długie. Przez to samochód nawet gdy stoi, nie wygląda statycznie. Przód auta zwraca uwagę podnoszonymi światłami mijania typu pop-up, które wyeliminowano w 1987roku. W zamian powiększono i rozbudowano wąski trójelementowy pas świateł. Atrapa chłodnicy była niewielka, początkowo chromowana, w ostatniej serii malowana pod kolor nadwozia.

Tu podaj tekst alternatywny

Profil auta był wyjątkowo smukły. Auto przy długości 5283 mm miało zaledwie 1295 mm wysokości. To sprawiało, że Lagonda nie była przesadnie przestronna, jednak wygodnie i zarazem szybko mogła przewieźć czwórkę pasażerów. Wnętrze to również powstało w duchu high-tech. Deska rozdzielcza była stosunkowo prosta, wykonana z szlachetnych materiałów takich jak drewno czy wysokiej jakości skóra. Co innego zegary i urządzenia pokładowe. Kipiało tam od zaawansowanej elektroniki, dużej ilości wyświetlaczy, dotykowych paneli i diod LED. Całość wyglądała jak panel sterowania w elektrowni jądrowej. Niestety takie rozwiązanie było niezwykle awaryjne i w związku z pierwszym face liftingiem w roku 1980, zastąpiono je wyświetlaczami CRT, które w rzeczywistości okazały się jeszcze bardziej zawodne. Kierownica była jednoramienna, z czasem została zastąpiona dwuramienną o zmniejszonym obwodzie. Całość robi niezwykłe wrażenie nawet na tle innych ówczesnych modeli producenta z Gaydon. Oprócz standardowej wersji, na specjalne zamówienie powstały również wersje przedłużone, oraz po jednym egzemplarzu dwudrzwiowego coupe (Rapid) oraz kombi ( shooting brake). Wszystkie egzemplarze były składane ręcznie, co wpłynęło na ostateczną cenę tego modelu.

Tu podaj tekst alternatywny

Do napędu Lagondy służyła ośmiocylidrowa jednostka w układzie „V” o pojemności 5340 cm³. Była to sprawdzona jednostka, zaprojektowana przez polskiego inżyniera i konstruktora silników samochodowych Tadeusza Marka. Silnik ten trafił do produkcji w 1962 r. i niemal bez większych zmian był produkowany do roku 2000. Wolnossąca V-ósemka była zasilana przez dwu gardzielowe gaźniki, które w roku 1986 zastąpił wtrysk elektroniczny. Każda głowica miała po dwa wałki rozrządu. Początkowo silnik generował 290 KM, maksymalny moment obrotowy 430 Nm ( na wtrysku 313KM i 434 Nm). Jednostka napędowa współpracowała z trzybiegową automatyczną skrzynią TorqueFlite produkcji Chryslera. Silnik wraz ze skrzynią biegów zamontowano wzdłużnie z przodu, a napęd był przekazywany na koła tylne. Auto nie było lekkie: masa własna wynosiła aż 2023 kg. Sprint do setki wynosił 8,8 sekundy (wtrysk 8,4) a prędkość maksymalna wynosiła 234 km/h. Nie można powiedzieć, że Lagonda była zawali drogą, jednak dynamika auta o takich aspiracjach mogłaby być nieco lepsza.

Tu podaj tekst alternatywny

W sumie w latach 1976-1990 fabrykę w Newport Pagnell opuściło zaledwie 645 egzemplarzy Lagondy. Na taki stan rzeczy wpływ miało kilka czynników. Ręcznie składany Aston Martin Lagonda był najdroższą limuzyną produkowaną w tamtych czasach (kosztował więcej niż Rolls-Royce Silver Spirit czy Bentley Mulsanne). Kolejnym powodem niskiej sprzedaży była awaryjna elektronika, skomplikowane urzadzenia pokładowe psuły się bardzo często, co w tej klasie było niedopuszczalne. Ostatnim chyba największym powodem był kryzys paliwowy z 1974 roku. Nie tylko wpłynął na słabą sprzedaż konkretnego modelu ale i na to, że Aston Martin w przeciągu kilku lat kilkakrotnie zmienił właściciela, przez co firma miała problemy z płynnością finansową oraz zarządzaniem całym przedsiębiorstwem. Ostatecznie w 1986 roku 75% akcji przedsiębiorstwa Aston Martin Lagonda wykupił Ford Motor Company.

Tu podaj tekst alternatywny

Limuzyna Aston Martin Lagonda nie spełniła pokładanych w niej nadziei, nie odbudowała prestiżu ani kondycji finansowej brytyjskiego producenta, wprowadzając go w jeszcze większe kłopoty. Gwoździem do trumny, tej jak i innych sportowych limuzyn tamtego okresu, był kryzys naftowy, który spowodował mniejszy popyt na paliwożerne i szybkie samochody. Mimo wielu kontrowersji związanych z tym modelem, Lagonda jest jednym z najbardziej elektryzujących samochodów lat 70.

Artykuł został wyróżniony 1 nagrodą w konkursie na najlepszy artykuł na portalu Oldtimery.com
Wyniki Konkursu Portalu Oldtimery.com