Patrząc na ten samochód nie, nie ma się bezpośrednich skojarzeń z szwedzkim producentem z Göteborga. Model 480 to zupełnie inny design i podejście do projektowania samochodu . Model był przełomowy nie tylko ze względu na swój charakter, ale na zastosowanie po raz pierwszy w Volvo napędu na przednią oś.

Tu podaj tekst alternatywny

Prace nad tym modelem trwały już od pierwszej połowy lat 80. Projekt niewielkiej platformy zlecono odziałowi Volvo w Holandii (odział wybudowany przez firmę DAF, gdzie produkowano wcześniej takie modele DAF 66, Volvo 66, Volvo serii 300), tam też produkowano auto aż do roku 1995 . Technicznie spokrewniony jest dosyć konwencjonalnym modelem 440. Premiera modelu odbyła się w roku 1985 (dwa lata przed 440). Klinowata, zwarta karoseria różniła się niemal wszystkim od aktualnej gamy modeli Volvo. Volvo 480 to niewielki trzydrzwiowy hatchback . Niby nic innowacyjnego, jednak jego design był czymś zupełnie nowym dla szwedzkiej marki. Przednie lampy drogowe były chowane jak w innych sportowych modelach epoki (typ:  pop-up), natomiast  lampy pozycyjne, drogowe i kierunkowskazy zostały w standardowym miejscu.  Grill wraz z logiem marki powędrował na dolną cześć zderzaka ( w pierwszym momencie jest wręcz niezauważalny). Przód wygląda bardzo zadziornie niezależnie od tego czy lampy są zamknięte czy podniesione. Tył  również przyciąga wzrok ciekawym rozwiązaniem. Zamiast normalnej klapy bagażnika zastosowano podnoszoną szybę. Rozwiązanie to nawiązywało do innego sportowego Volvo z przed lat, modelu p1800ES. Motyw ten został użyty po raz kolejny w modelu C30, co jest ciekawym nawiązaniem do historii marki. Sama bryła auta wpisuje się w kanon projektowania sportowych karoserii w latach 80. Długi przód, klinowaty profil oraz pionowa linia boczna, dawała autu dużo dynamicznego charakteru. Wnętrze równie zaskakiwało. Deska rozdzielcza była dosyć standardowa, dwu ramienna kierownica nie porywała wyglądam ( odrobinę lepiej, prezentowała później wprowadzona kierownica z airbagiem, ale nie pasowała do sportowego auta), jednak cztery oddzielne fotele w dwóch rzędach to było coś . Każdy z nich był odpowiednio wyprofilowany, by zapewnić pasażerom odpowiednie trzymanie boczne.

Tu podaj tekst alternatywny

Jednak sportowy wygląd to nie wszystko. Jeżeli chodzi o jednostki napędowe,  to niestety  nie mamy tu dużego wyboru. Przez cały okres produkcji, do wyboru były silniki benzynowe po pojemnościach 1.7 ( 108KM) i 2.0 (110KM). Pochodziły z Renault i zostały delikatnie zmodyfikowane przez Porsche. Najciekawszą jednostką napędową była doładowana wersja 1.7 Turbo. Poziom doładowania  turbosprężarką firmy Garett był niewielki (softturbo), wiec moc wrosła zaledwie o 12 KM. Jednak najważniejszy był  wzrost momentu obrotowego( z 140 Nm w wersi wolnossącej na 175Nm w wersji turbodoładowanej), który nadał autu zupełnie innej dynamiki.  Jeżeli chodzi o prowadzenie tu Volvo również sięgnęło po pomoc specjalistów. Cały układ zaprojektowała brytyjska firma Lotus. Ogólnie rzecz biorąc, jednostki napędowe nie powalały mocą, ale w połączeniu z niewielką masą i dobrze zestrojonym zawieszaniem  dawały dużo radości z jazdy. Na bazie 480-tki powstały kilka ciekawych prototypów. W kilku z nich eksperymentowano z innymi wariantami jednostek napędowych. Pod maską tych wersji znalazły się silniki z 16 zaworową głowicą, silnik 1.7 turbo po modyfikacji oprogramowania czy turbodoładowana wersja silnika 2.0.  Zupełnie inną, oryginalną konstrukcją była wersja carbio.  Nad tą wersją pracowano już od 1987 roku. Jako, że Volvo miało i nadal ma “hopla” na punkcie bezpieczeństwa, auta nie wprowadzono do produkcji, gdyż nie było dostatecznie bezpieczne jak na standardy tego producenta.

tył

To auto okazało się chyba zbyt ekstrawaganckie, jak na konserwatywne gusta klientów Volvo. Podczas niemal 10 lat produkcji, z taśm montażowcze zjechało zaledwie 80.463 tys. egzemplarzy. W latach 90 przygotowywano gruntowny facelfting, który miedzy innymi wprowadzał znikniecie podnoszonych lamp. Ostatecznie nie zdecydowano się na kontynuacje produkcji i model 480 odszedł do historii w roku 1995. Na zakończenie wprowadzono wersje limitowane takie jak  Turbo, Celebration (w Wielkiej Brytani) czy Colletion. Każda z nich liczyła 480 numerowanych egzemplarzy.

wnętrze

Obecnie Volvo 480 to bardzo rzadki model. Jego Design szybko się zastrzał i nie wygrał próby czasu. Dziś tak jak przed laty wygląda, bardzo egzotycznie. Każdy miłośnik motoryzacji musi na niego zwrócić uwagę, bo nie ma równie “dziwnego” Volvo z lat 80.  Auto ma wiele charakteru i jest świetnym materiałem na oryginalnego Youngtimera.

480

Moim Zdaniem:

Osobiście bardzo lubię ten samochód. Ma wiele smaczków stylistycznych, które bardzo mi się podobają. Mimo tego, nie jest to zbyt urodziwy model (zwłaszcza w wersji z nielakierowanymi zderzakami). Jego design nie wygrał próby z czasu, ale mimo tego ten model ma to “coś”. Myślę, że nie jedna osoba widząc to auto, musi się nieźle zdziwić, że to właśnie Volvo. Modele tej marki z tamtych lat raczej utożsamiano z pudełkowatym, kanciatym sedanem lub kombi. A tu widzimy klinowatego, zadziornego, małego hatchbacka. Osobiście uważam, że  najfajniejsza jest wersja z silnikiem Turbo. Auto lekkie, odpowiednio dynamiczne i zwinne. Moim zdaniem to jedno z wielu niedocenionych aut z charakterem.

Tekst: Jakub Ziółkowski  Zdjęcia:www.media.volvocars.com